ç à Þ.net/news

Dziś czuję się bardzo szczęśliwym człowiekiem. W taki dzień jak dziś,...

Magdalena Łączak i Paweł Dybek - Salomon Suunto Team, le texte de sa publication du 15-10-2018 15:35:31 :
Dziś czuję się bardzo szczęśliwym człowiekiem.
W taki dzień jak dziś, chętnie wstaję o 6:00 i zaczynam dzień rowerem, dla rozruszania nóg po zawodach.
To był bardzo fajny weekend w Bieszczady.
W piątek nieco za późno wyjechaliśmy, mea kulpa. 🤪 Starałam się, ale nie mogłam się w pracy wyrobić. Zawsze tak jest, jak ma być krótko i szybko to nigdy tak nie jest, nie wiem czy to fatum czy zbyt wielkie nadzieje. 😅
Niezależnie od wszystkiego humory nam dopisywały. Mimo, że Paweł czekał na mnie kilka godzin, nikt się nie złościł, dobra atmosfera to podstawa. :)
Ostatecznie, myślałam że z naszej bandy współspaczy (Robert Faron, Dominik Grządziel, Piotr Stolarz, Joanna Biała) dotrzemy najwcześniej. Dotarliśmy na szarym końcu. :)
Last but not least hehe
Byłam tak padnięta, po całym dniu, że zasnęłam bez zbędnego wiercenia się.Może to jest kluczem do dobrego snu przed startem 🤔🤔🤔 – tak się zmęczyć dniem, żeby nie było miejsca na zastanawianie się czy zasnę. Pozostaje tylko stres czy rano się obudzę 🤪
Pierwotnie ustalamy, że w śpimy długo czyli do 5:00, ale po rozmowie z Robertem Faronem, który mówi że wstaje o 4:30 stwierdzam, że nie będziemy gorsi i też wstaniemy o 4:30 – budziki zaczynają dzwonić na grandę :)
Wstaje Robert i cała jego ferajna
Myślałam, że jego dzieciaki o 4:30 będą spały ewentualnie marudziły, że je budzi, a one wstały, szybko się zebrały – nie słyszałam ani jednego zająknięcia i zanim ja się zdążyłam ubrać ich już nie ma. Kosmos jakiś. Co za rodzina! Podziw. 💜💜💜
Wstajemy na śniadanie – czasu mało, więc się nie ociągamy. Płatki jak co dzień i przebiórka z piżam w stroje startowe. Nie mam odwagi sprawdzić jak zimno jest na zewnątrz. Trudno, jkaoś to będzie. W ostatniej chwili biorę rękawki. Wychodzimy a tu tak zimno, że ciężko zapanować nad dygotem. W ostatniej chwili przypominam sobie, że spakowałam Patrycji malinowe rękawiczki. Pytam, czy by nie oddała, bo mi zimno :) - na szczęście oddaje. 💜
Dojeżdżamy do Cisnej, Patrycja ma jechać na punkt w Roztokach, więc wysadza nas i rusza dalej. Zostajemy bez ciepłych ubrań. Termometr pokazywał 1 stopień Cesjusza. Skawru nie ma, rozgrzewać się nie chce, idziemy do baru „rozgrzewać się”. Wychodzimy dopiero 10 min przed startem. Ciężko pohamować dygot. Wyglądamy idiotycznie. Gołe nogi, koszulki z krótkim rękawem co najmniej jakbyśmy termometru nie widzieli. 🤪 Wiemy jednak, że za dwie godziny będzie gorąco.
Krótka rozgrzewka i start. Ciekawostką jest fakt, że z zimna mam stopy jak kopyta – takie zesztywniałe, dziwne, nie moje. Ciekawe uczucie. Trwa to prawie godzinę zanim się rozruszają. Staram się nie szaleć z tempem, chociaż takie szybkie płaskie bieganie ewidentnie mnie dziś bawi. W Roztokach spotykam Patrycja, szybkie dotankowanie i dalej w trasę. Jest mi na tyle zimno, że nie realizuję pierwotnego planu i nie zostawiam rękawków i rękawiczek. Rękawiczki ściągnę dopiero na 36 km. Niestety mój żołądek znów próbuje decydować o moim bieganiu. Trochę walczymy, bo chciałbym sobie pozbiegać uczciwie, a tu ciągły problem z bólem. Na szczęście czasem odpuszcza, więc nastój mam zmienny – jak baba. 🤪
Tutaj zaczyna się bieganie po górach, lecimy do Solinki (26km), gdzie czeka na nas punkt przygotowany przez Nadleśnictwo Cisna Lasy Państwowe. Słyszę doping Nadleśniczego-bardzo fajny i dowcipny człowiek :), dostaję ekspresowo picie i lecę dalej. Na pogawędki będzie czas na mecie. ;) Kilka kilometrów względnie płaskim szutrem i zaczyna się podejście na Hyrlatą. Po drodze mijam dużą grupę turystów z wielkimi plecakami – to jakaś pielgrzymka 50+. Zadowoleni z życia, dopingujący, trochę zdziwieni ;)
Czekam na kontrabasistę, który na tym odcinku ma nas muzyką zagrzewać do walki, niestety, nie zdążył się rozłożyć, gdy go mijam dopiero otwiera pokrowiec kontrabasu, rzucam szybkie „dzień dobry” i lecę swoje. Nie dla mnie dziś muzyka klasyczna. :)
W drodze do Roztok (38 km) zdejmuję malinowe rękawiczki, bo to już przesada - o 10 w pełnym słońcu w rękawiczkach biegać. :) dobiegam do Patrycji. Zapominam wyłączyć muzykę, na mecie się dowiem, że dostarczyłam rozrywki.
Dialog z punktu:
Patrycja: Magda, potrzebujesz coś?
Magda: Tak (i biegnę dalej)
Patrycja, biegnąc za mną: Magda, czego potrzebujesz?
Magda: Nie (i biegnę dalej)

No cóż, tak się rozmawia z głuchym 🤪, na szczęście wszystko miałam i mimo głupiej rozmowy, Patrycja wcisnęłam mi do plecaka wszystko co ustaliłyśmy przed zawodami.
Do mety biegło mi się już bez większych przygód. Na tym odcinku spotkałam sporą ilość zawodników z trasy 26 km, którzy bardzo mi kibicowali i ustępowali drogi, za co bardzo dziękuję. Nie każdemu udało mi się podziękować, ale jestem Wam wszystkim bardzo wdzięczna. Bez przygód dobiegłam do mety w Cisna.
Na mecie czeka na mnie Patrycja z Pawłem. Paweł dobiegł na 5 miejscu - 20 minut przede mną – dla mnie kosmos. 😜
Jak na zawody rozgrywane 13 października, jestem zachwycona tym, że po prysznicu mogłam jeszcze godzinę poleżeć na słońcu. Przez chwilę, nie byłam pewna, czy aby na pewno mamy jesień. REWELACJA. Tego mi było potrzeba.
To był bardzo fajny wyjazd, pełen miłych spotkań, rekordów osobistych i satysfakcjonujących biegów wielu bliskich mi osób co dodatkowo dodaje sił. Dziękujemy Maraton Bieszczadzki za super imprezę, Jacek Gardener i Miroslaw Bieniecki za zogranizowanie dla nas wszytskiego 😍
Dziękujemy za suoer foty UltraLovers - przepraszam, że prawie rozdeptałam lampę :) Muszę popracować nad sokolim wzrokiem ;)
A teraz czas na kriokomorę i regenerację przed ostatnim 100km biegiem tego roku.
A potem wracam na siłownię, bo w zimie dobrze jest bywać na siłowni :)

#timetoplay
salomonrunning.pl
Suunto
GAMI Centrum Fizjoterapii
Extreme Fitness Mielec

Traduire cette publication :

La publication complète :

Une publication de Magdalena Łączak i Paweł Dybek - Salomon Suunto Team

magdaipawelsalomonsuuntoteamNajszybsza mieszana para w historii Biegu Rzeźnika.
Zawodnicy Kadry Polski na Mistrzostwa Świata w Trailu - Penyagolosa 85 km.
Ultramaratończycy - zawodnicy Salomon Suunto Team na codzień mieszkający w Mielcu.

Ces publications précédentes

Message de Magdalena Łączak i Paweł Dybek - Salomon Suunto Team du 13-10-2018Le 13-10-2018 :
52 km po bieszczadzkich szlakach za nami 😊
Maraton Bieszczadzki byl dla nas bardzo łaskawy.
Pogoda w calej Polsce chyba rewelacyjna, ale u nas widoki wiecej niz czaderskie. 😍
Kilka potkniec zaliczonych,...
Voir les 5 photos

Message de Magdalena Łączak i Paweł Dybek - Salomon Suunto Team du 13-10-2018Le 13-10-2018 :
W Bieszczadach wstaje świt 😁
To dobrze bo nie mamy latarek 😂
Jesteśmy w drodze na start Maraton Bieszczadzki. Dziś 52 km biegania przed nami. Zapowiada sie przyjemny dzień.
Temperatura z 2 stopni...
Voir les 2 photos

Message de Magdalena Łączak i Paweł Dybek - Salomon Suunto Team du 09-10-2018Le 09-10-2018 :
Zapowiada się dla nas intensywny czas :)
W sobotę 20X w Opole na Opolski Festiwal Gór podzielimy się z gośćmi naszą pasją biegową a w niedzielę ruszamy do Gdynia -...
En voir plus

Message de Magdalena Łączak i Paweł Dybek - Salomon Suunto Team du 09-10-2018Le 09-10-2018 :
Jedziemy do Opola ❤️ ale śpiewać nie będziemy 🤪

Miło nam zaprosić na Opolski Festiwal Gór
17-20 października
Wśród prawdziwych górskich sław, będziemy również i my, bo tło też trzeba umieć robić ;)

Zapraszamy...
En voir plus

Le 06-10-2018 :
Dotarliśmy 😊
Żebyśmy jakoś pocisneli to nie powiem 😈, za to w Markowej zaskoczenie 100% - parkometr 👽👽👽
Ale Ale, nie ma to jak spacer we dwoje przy wietrze probujacym urwać głowy...

Voir toutes ces publications

Cela pourrait aussi vous intéresser

Message de Piotr Hercog - Salomon Suunto Team du 15-10-2018Piotr Hercog wygrywa jeden z najtrudniejszych biegów trailowych świata - Moab Endurance Run - 240 mil !!

Salomon Running
AMC Petzl.pl
Suunto
Squeezy Polska
Lyofood
Bezpieczny Powrót
Invictus Rehabilitacja
Hotel Europa Starachowice
EMES i Partnerzy
Sportslab.pl
Kudowa-Zdrój
#accesstoinaccessible
#deliciousanywhere
#timetoplay
En voir plus

Message de Piotr Hercog - Salomon Suunto Team du 15-10-20182,4 mili do końca! Czekamy!!!! Pozostali zawodnicy 12 mil z tyłu!
Moab 240 mile Endurance Run
Swoją droga ciekawe jakie to uczucie wpaść po 400 kilometrach w końcu na metę!
En voir plus

Message de Piotr Hercog - Salomon Suunto Team du 14-10-2018Przeszło godzinę temu Piotrek opuścił ostatni bufet na Porcupine Rim. Tym razem z supportem Wojtka Kaniona Grzesioka, który będzie mu towarzyszyć już do mety w Moab City.
Herci powiększył pięknie...
En voir plus

Message de Piotr Hercog - Salomon Suunto Team du 14-10-2018Noc u nas była nerwowa - na początku od pkt na drodze46 do Poole Canyon Herci zwiększał przewagę, ale potem szedł coraz wolniej - śnieg, lód i niska temperatura zrobiły...
En voir plus

Message de Piotr Hercog - Salomon Suunto Team du 14-10-2018Wiecie co łączy te dwie fotki - Herci - a co dzieli - jakies 15h i 100km które Herci w międzyczasie pokonał - +35 na dole w dzień i -...
Voir les 2 photos

Voir toutes les publications Trail / Mountain

En poursuivant votre navigation sur ce site, vous acceptez l’utilisation de cookies pour vous proposer des contenus adaptés à vos centres d’intérêts. En savoir plus.